Pandemia polityczna a noszenie maseczek.

Pandemia polityczna a noszenie maseczek.

Dziś już coraz więcej osób dostrzega, że obecna pandemia Covid19 jest pandemią natury politycznej a nie medycznej. Jak ma się ona wobec tego do konieczności noszenia maseczek które wiele osób używa niemal cały czas poza swoim domem?

Są osoby twierdzące, że korona wirusa tak naprawdę nie ma, inne uważają, że jest i stanowi potężne zagrożenie. Na ulicach często można widzieć osoby które poza sklepami, czy budynkami użyteczności publicznej, nieraz w upalne dni cały czas zakrywają nos i usta maseczkami, często nie pierwszej świeżości.

Co w tym temacie należy wiedzieć i jak postępować aby pozostać bezpiecznym?

W pierwszej kolejności zajmijmy się faktami:
1. także według niezależnych (nieupolitycznionych) medyków wirus Covid19 jest rzeczywisty i faktycznie jesteśmy narażeni na zarażenie się nim.
2. tzw. pandemia korona wirusa jest wykorzystywana bezlitośnie przez polityków do uzyskiwania tylko im wygodnych przywilejów i przepisów. I to jest na chwilę obecną uważam, w zasadzie główne niebezpieczeństwo tej pandemii: siłowe i bezpodstawne w gruncie rzeczy ograniczanie naszej wolności.
3. Obowiązek zakrywania ust i nosa w określonych okolicznościach (obecnie – lipiec 2020 – złagodzonych) NIE NAKŁADA na obywatela konieczności używania jakiejkolwiek maseczki, czy maski! Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 15 kwietnia 2020r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, wspomina o zakrywaniu nosa i ust nawet częściami ubrania (choćby chustą, szalikiem). Wynika z niego jasno, że może być to nawet ażurowy szal.
4. Nie ma obowiązku zakrywać ust i nosa „osoba, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym albo głębokim lub niesamodzielności; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.” Jeżeli masz problemy zdrowotne, nie musisz zakrywać twarzy i poza ustnym potwierdzeniem, że masz problemy ze zdrowiem nie musisz nic nikomu udowadniać! (wynika to z prawnej ochrony informacji o naszym stanie zdrowia)
5. Noszenie przez dłuższy czas masek i maseczek (szczególnie nie zmienianych zgodnie z instrukcją) powoduje grzybicę płuc, niedotlenienie krwi, oraz ogólne pogorszenie stanu zdrowia.

W drugiej kolejności proponuję kilka wniosków wypływających z zaistniałej sytuacji.


W związku z często sprzecznymi informacjami przekazywanymi przez media głównego nurtu, oraz polityków niezbędne w celu zachowania bezpieczeństwa jest własne zdroworozsądkowe podejście.
Moim zdaniem nie ma sensu przez cały dzień truć się własnym wydychanym powietrzem (pełnym dwutlenku węgla, bakterii itd.). Nie poddawajmy się histerii i strachowi przed innymi ludźmi. Na tą chwilę jest kilka miejsc w których powinniśmy zakrywać nos i usta i jeżeli nie mamy problemów zdrowotnych możemy je w tych miejscach zakrywać. Trzeba natomiast dokładać starań w zachowywaniu higieny, znacznie częściej myć ręce. To zdroworozsądkowe podejście przydatne nie tylko na czas pandemii.
Warto zwrócić uwagę na zawartość tzw. płynów dezynfekcyjnych oferowanych w sklepach. Na wirusy skuteczne są tylko płyny z dużą zawartością alkoholu. Płyny antybakteryjne niestety na wirusy nie działają…
Ponad wszystko pamiętajmy: drugi człowiek nie jest naszym wrogiem, ani nie zagraża nam! Często widać strach w oczach przechodzących ulicą osób. Ciągły stan lęku także zmniejsza naszą odporność. Odżywiajmy się zdrowo, poprzez naturalne środki (choćby polski czosnek) dbajmy o własną odporność, miejmy w domu zapas podstawowych produktów, oraz lekarstw i zachowajmy spokój.